Renesans Pokemonów

Ostatnio Pokemony znowu stały się bardzo popularne dzięki grom Pokemon go, Let’s go Pikachu/Eevee oraz zapowiedzi filmu Detektyw Pikachu na podstawie gry o tym samym tytule.

Produkcje te znacznie się różnią od dawnych Pokemonów i są nastawione na nowych odbiorców, przez co niezbyt się nimi interesuję, ponieważ oglądałem anime i grałem w gry już od pierwszej generacji. Jednak film na pewno obejrzę, a dziś chciałbym wam przedstawić rysunek który narysowałem jakiś czas temu, przedstawiający mojego ulubionego Pokemona. Rattata była pierwszym Pokemonem który trafił mi się na tazo w chipsach, które moja babcia kupiła mi do szkoły. Szkoda tylko że był to jeden z najsłabszych pokemonów 🙂 i bardzo trudno było go używać w grze.

Istniała jednak bardzo ciekawa technika walki zwana F.E.A.R. dzięki której Rattata na 1 poziomie mogła pokonać przeciwnika na 100 (maksymalnym dostępnym w grze). Polegała ona na używaniu ruchów i przedmiotów które zrównywały siłę Rattaty i przeciwnika, a wtedy szybkim atakiem Rattata mogła pokonać prawie każdego. Jeśli kogoś interesują lub mogłyby zainteresować sportowe walki Pokemonów to mogę wam polecić bardzo fajny kanał na Youtube: False swipe gaming (dostępny tylko po angielsku), na którym przedstawiane jest jak na przestrzeni lat radziły sobie poszczególne Pokemony w sportowych walkach.

Smok północnego horyzontu

Kiedyś zastanawiało mnie czemu na azjatyckie latające węże mówi się smoki, ponieważ smoki europejskie są zupełnie inne. Potem o tym poczytałem i okazało się, że w dawnych czasach smok był właśnie określeniem potwornego węża, a nie wielkiego jaszczura. Przykładem tego jest smok z mitologii Greckiej który miał na imię „Pyton”, a Słowianie określali smoka mianem „Żmij”, choć w dawnych czasach zwykle przedstawiano węże z małymi łapkami 🙂 np. Uroborosa. Wydaje mi się ciekawe, że teraz tak wiele rzeczy straciło lub traci swoje dawne znaczenie.

Wymyśliłem i narysowałem własnego smoka, który miał być wężowaty tak jak dawne smoki. Niezbyt lubię rysować smokom skrzydła ponieważ zasłaniają pół potwora a nie chciałem żeby lewitował jak azjatyckie smoki, więc wymyśliłem, że będzie miał skrzydła z dymu, które zwykle będą wyglądały jak niewielkie smugi unoszące się nad ramionami, natomiast przed lotem będą formować się w kształt dużych skrzydeł.